5 rzeczy, które zawiodły w filmie Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi

1

Film obejrzany, emocje opadły.

Marka Gwiezdnych Wojen to popkulturowy fenomen, który przyciąga widzów do kin od ponad trzydziestu lat. Premierze każdej kolejnej odsłony towarzyszą wielkie emocje, a także ogromne oczekiwania fanów, którzy za każdym razem liczą na wyjątkową opowieść, pełną ciekawych wątków, interesujących postaci i widowiskowych scen akcji. Osobiście nie zaliczam się do wielkich wielbicieli cyklu, ale z ogromnym zainteresowaniem śledzę losy Skywalkera i jego patologicznej rodzinki.

Wszystkie dotychczasowe odsłony (z wyjątkiem ostatniego epizodu) obejrzałem kilka, jeśli nie kilkanaście, razy, ale mimo to nie miałem wielkich oczekiwań, co do Ostatniego Jedi. Ot, liczyłem na przyjemny film, na którym będę się dobrze bawił i z uśmiechem na ustach wyjdę z kina. Niestety, zbyt wiele rzeczy w wizji Riana Johnsona nie zadziałało, przez co ciężko jest mi oceniać najnowszą odsłonę pozytywnie. Już wyjaśniam dlaczego…

UWAGA, DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU ZAWIERA SPOILERY!

 
1 2 3 4 5 6
Łukasz Morawski

Prawdopodobnie urodził się z padem w ręku i kawałkiem pizzy w ustach. Miłośnik wszystkiego co jest związane z kulturą popularną i nowymi technologiami. Gra w gry, ogląda filmy, czyta książki i komiksy. Jedno jest pewne - nie ma czasu na nudę.

Dyskusja1 komentarz

Zostaw komentarz