07 zgłoś się. Ekspert recenzuje Mamy szpiega! 2

0

Przeszpieguj znajomych.

Mamy szpiega! 2 to nieskomplikowana gra karciana, która powinna przypaść do gustu fanom gier imprezowych. Tytuł, jak sugeruje nam cyfra, jest kolejną edycją. Tym razem będziemy mogli zagrać w grupie od 3 do 12 osób. Sama gra jest bardzo szybka, gdyż na jedną rundę przypada maksymalnie 10 minut, zaś ilość rund ustalają sami gracze. W każdej rozgrywce przyjdzie nam wcielić się w inne role, w rozmaitych miejscach, a wśród nas będzie działać jeden lub dwóch szpiegów. Wygrywa ten, kto zbierze najwięcej punktów. Łatwe? To czytajcie dalej.

Zabójczy widok

Grę otrzymujemy w niewielkim pudełku, jednak większym niż typowe pudełko do gry karcianej. Jest to podyktowane rozmiarem instrukcji, a właściwie koniecznością umieszczenia w niej ilustracji wszystkich miejsc akcji. Oprócz instrukcji zawierającej się w kilku stronach (7+okładka) otrzymamy też 240 kart, które przyjdzie nam podzielić na 20 talii. Całe szczęście na tę tonę kart otrzymujemy wystarczającą ilość woreczków strunowych. Małe zastrzeżenia mogę mieć jednak do grubości kartonu, na którym wydrukowano karty. Sugeruję zaopatrzyć się w protektory, bo karty będą się niszczyć, mimo że gra nie wymaga częstego ich tasowania, czy trzymania na ręce.

mamy szpiega instrukcja
Jak często można powiedzieć o grze, że w instrukcji ma rozkładówkę? Ta gra ma.

Ilustracje do gry są opatrzone pewną dozą humoru, szczególnie w wymyślnych kamuflażach jakie przyjmuje tytułowy szpieg. Trzeba przyznać, że nie przeszkadzają one w odbiorze treści, czyli miejsca akcji i roli, jaką przyjdzie nam grać. Dobra robota.

W tajnej służbie Jej Królewskiej Mości

Jak wspomniałem wcześniej, gra jest zaskakująco prosta. Na początku każdej rundy jeden z graczy wybiera losowo jedną z 20 talii, a następnie rozdaje z niej tyle kart, ile osób bierze udział w rozgrywce. Wszystko to odbywa się w tajemnicy, tak aby potencjalny szpieg nie poznał miejsca akcji. Następnie ustala się limit czasu na rundę, w zależności od ilości graczy biorących udział w grze, a potem gracze zadają sobie pytania, zaczynając od rozdającego. Kolejne pytanie zadaje gracz, który ostatnio udzielił odpowiedzi, przy czym nie może „odbić piłeczki” do gracza poprzednio zadającego pytanie. Każdy z graczy może poznać swoją rolę i musi zadawać pytania tak, aby udało się wywnioskować, kto jest szpiegiem. Osoba, której przypadnie rola szpiega, musi zaś starać się wywnioskować gdzie toczy się akcja danej rundy. W grze tego typu normalne jest podejrzewanie wszystkich i blefowanie kiedy się da, w zależności od otrzymanej roli.

mamy szpiega karty
Ślub, port czy wystawa kotów to tylko kilka z miejsc, w których może działać szpieg.

Runda zakończyć się może w jeden z trzech sposobów. Upływ czasu jest podstawowym z nich. Po upłynięciu przewidywanego czasu rozdający musi wyznaczyć osobę, która jego zdaniem jest szpiegiem. Następnie wszyscy gracze głosują nad tą propozycją. Jeśli w głosowaniu wszyscy (oprócz wyznaczonego) poparli propozycję, podejrzany musi odkryć swoją tożsamość. Jeśli zaś w głosowaniu brakować będzie zgodności kolejny z graczy będzie mógł wyznaczyć nowego podejrzanego i przeprowadzić głosowanie. Jeśli w ten sposób szpieg nie zostanie odkryty to udaje mu się wygrać. W drugiej opcji, głosowanie może zarządzić każdy z graczy w dowolnym momencie rundy. Jednak może się to stać tylko raz na rundę. Jeśli w wyniku takiego wcześniejszego głosowania szpieg zostanie wykryty, gracz zarządzający głosowanie otrzymuje dodatkowy punkt. Trzecim sposobem na zakończenie rundy, dostępnym wyłącznie dla szpiega jest próba odgadnięcia miejsca akcji.

mamy szpiega boxart
Na okładce nie mogło zabraknąć grubego, perskiego kota. To chyba typowy atrybut szpiega.

Pozdrowienia z Rosji

Mamy szpiega! 2 to świetny, imprezowy tytuł z krainy niedźwiedzi i carów. Umiejętnie czerpanie z klasyków szpiegowskiego gatunku wymagać od graczy będzie niedomówień, blefu i iście pokerowego opanowania. W odpowiedniej grupie gra nie znudzi się za szybko, może być też dobrym przerywnikiem między „poważniejszymi” tytułami. Pierwsze partie niewątpliwie nie będą łatwe dla szpiegów, lecz z czasem można świetnie bawić się siejąc zamęt i zamieszanie w głowach współgraczy. Zaskoczenie może nieco wzbudzać lekko zawyżona cena. Jeśli ktoś lubi gry z niejawną tożsamością graczy to polecam, można brać w ciemno.

Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękujemy polskiemu wydawcy gry – firmie REBEL.pl!


Werdykt

  • Grywalność
    8
  • Klimat
    7
  • Mechanika
    9
  • Estetyka
    8
  • Jakość
    7
  • Regrywalność
    7
  • Ocena użytkowników (0 głosów)
    0
    Your Rating:
Podsumowanie

Mamy szpiega! to szybka, imprezowa gra karciana, w której gracze będą musieli sporo się nagadać. Dużo interakcji i kombinowania, a także spora ilość osób mogących na raz brać udział w zabawie to zdecydowane plusy tego tytułu.

77%
77
Dobra

Miłośnik gier planszowych, bitewnych i RPG, znawca figurek z całego świata. Specjalista od militariów oraz zakamarków archeologii i historii. Jeśli masz swoje zdanie, (nie chwal się) on ma zawsze lepsze.

Zostaw komentarz